Podstawowa, ale różna

Szkoła podstawowa – kto z nas nie wspomina jej z nostalgią? Kojarzy się z czasem beztroskiego dzieciństwa, pierwszymi przyjaźniami i przygodami… Jest to zaiste instytucja podstawowa i powszechna – wszyscy do niej, w tej bądź innej formie, uczęszczaliśmy.

Sama szkoła podstawowa przechodziła jednak w tym czasie wiele reform, stąd „podstawówkowe” wspomnienia dwóch osób mogą się znacznie różnić, nawet jeśli dzieli je zaledwie kilka lat!

Ostatnia reforma w zakresie szkolnictwa podstawowego przywróciła stan, który panował przed reformą edukacyjną z 1999 roku – jedną z tzw. „czterech wielkich reform” AWSu. Wróciły więc ośmioklasowe szkoły podstawowe, do których uczęszczać zaczyna się w wieku siedmiu lat, i czteroletnie licea, a likwidacji uległy trzyletnie gimnazja, przez ostatnie dwadzieścia lat następujące bezpośrednio po szóstej klasie szkoły podstawowej. Zrezygnowano też z pomysłu obowiązkowego posyłania do szkół sześciolatków.

Czy te reformy wyjdą na dobre dzieciom i jakości polskiej edukacji? Czas pokaże. Niewątpliwie zresztą nie są to reformy ostatnie – z rzeczami podstawowymi tak już jest, że ktoś nieustannie próbuje przy nich „majstrować”.